Miesięczne archiwum: Maj 2016

Nowinki z dziedziny ornitologii


rtg
Tomek Kowalski, student medycyny oraz praktykant w firmie RTG Rumia od zawsze był zawsze wszechstronnie uzdolnionym dzieckiem. Od wczesnych lat interesował się zarówno II wojną światową, co rozwiązywaniem całek. Udało mu się dostać na wymarzone studia, mając najlepszy wynik matur z biologii i chemii z całej szkoły. Od ponad dwóch lat wolny czas spędzał obserwując zachowania ptaków, ucząc się istniejących gatunków. Zainteresował go tym jego wuj, który jest ornitologiem.

Ptaki pod RTG w Rumi.

Głównym obiektem zainteresowań ornitologów jest biologia ptaków, ale również ich zwyczaje, gniazdowanie, życie społeczne, obserwacja w terenie etc. Pewnego dnia Tomek rtgwyszedł na spacer do lasu, rosnącego niedaleko jego domu. Celem tej wyprawy była obserwacja zimorodków, które jego wuj widział w tej okolicy około tydzień temu. Spoglądając przez lornetkę, ku jego radości, dostrzegł kilka zimorodek siedzących na drzewie. Jednak bardzo się zdziwił, gdy zobaczył na gałęzi nieznanego mu z wyglądu ptaka. Upierzenie miał różnokolorowe, głównie różowe. Zdziwił się, że wuj wcześniej nic mu nie wspominał o tych ptakach, oboje mieli w paluszku wszystkie ptaki zamieszkujące ten las. W odruchu zadzwonił do wuja, ten przyjechał w siedem minut. Okazało się, że nie jest to znany przez niego gatunek.

I co dalej…?

Porobili zdjęcia i wysłali do Polskiego Związku Ornitologicznego. Tomek stał się odkrywcą nowego gatunku ptaka. Wuj był z niego niesamowicie dumny, sam zawsze marzył o takim wielkim odkryciu, siostrzeniec spełnił jego marzenie. Wieść o sukcesie chłopaka szybko sięrtg rozniosła. Dotarła zarówno do uczelni, dzięki czemu Tomek dostał stypendium pieniężne dla uzdolnionych, jak i do miejsca, gdzie Tomek odbywał praktyki – RTG Rumia. Tam dostał gratulacje od samego właściciela oraz premię, dzięki której będzie mógł kontynuować badania ornitologiczne oraz rozszerzyć je na większą skalę, poprzez kupno bardziej profesjonalnego sprzętu.

Nowa praca i nowy samochód

wynajem samochodow gdanskW dzisiejszych czasach zadaniem niezwykle trudnym jest znalezienie odpowiedniej pracy, która by przynosiła odpowiednio wysoką korzyść finansową dla przyszłego pracownika oraz y w pełni zadowalała jego aspiracje związane z potencjalnym rozwojem oraz dobrą atmosferą w miejscu pracy.

Przykład miejsca pracy.

Do przyjaznych miejsc pracy i przyjaznych optymistycznie nastawionych pracodawców Zrzut ekranu 2016-05-23 o 12.13.17
możemy bez wątpienia zaliczyć nadmorską doskonale rozwijająca się firmę o nazwie wynajem samochodów Gdańsk. Włodarze tej innowacyjnej i bardzo profesjonalnie zarządzanej firmy wiedzą – że dobry pracownik to taki który ma zapewnioną odpowiednią stabilizację i dlatego w ich słynnym na cały kraj zakładzie pracy wszyscy pracownicy mają podpisane tylko i wyłącznie umowy o pracy tak bardzo pożądane na naszym trudnym krajowym rynku pracy.

Co wynika ze statystyk…

Dodatkowo według danych przekazanych nam przez pana prezesa przedsiębiorstwa spółki prawa handlowego z ograniczoną odpowiedzialnością o nazwie wynajem samochodów Gdańsk wszyscy pracownicy mogą sobie dorobić czyli uzyskać tak zwane premie finansowe, które są w postaci umowy zlecenie dzięki temu pracownik odprowadza Zrzut ekranu 2016-05-23 o 12.13.45mniejszą składkę oraz płaci mniejszy podatek i więcej pieniędzy zostaje u niego po prostu w kieszeni. Włodarze firmy przyznają – że każda tego typu decyzja podjęta przez nich oraz przez radę nadzorczą jest odpowiednio szczegółowo i spokojnie konsultowana ze wszystkimi pracownikami a co za tym idzie nie są oni zaskoczeni działaniem w swoim zakładzie pracy. Tego typu postawa i szacunek włodarzy wyżej opisanej firmy do pracowników na każdym szczeblu przekłada się na zdecydowanie lepszą atmosferę każdego dnia pracy a co za tym idzie ma to także przełożenie na lepsze wyniki finansowe uzyskiwane przez firmę w tym trudnym i wymagającym sektorze rynku.

Wypadek w górach

Marta Piwek nigdy nie była w polskich górach, więc kiedy znajomi zaproponowali jej weekendowy wypad w Tatry, była zachwycona. Przed wyjazdem zaopatrzyła się w profesjonalne obuwie i odzież, szykowały się bowiem dwa dni zdobywania szczytów górskich takich jak: Śnieżka, Giewont i Rysy. W sobotę wczesnym rankiem pod jej domkiem na wsi czekał już na nią samochód pełen rozchichotanych znajomych. Humor dopisywał wszystkim. Jedynie chłopak Marty, Mariusz miał trochę posępna minę, ponieważ rentgen Reda przed miesiącem wykrył u niego małego guzka w okolicy pachwiny i kilka dni temu przeszedł zabiegł, podczas którego zgrubiałość ta została usunięta.

Nie było to nic groźnego, jednak po zabiegu chłopak miał utrudnione chodzenie i górskie wspinaczki nie wchodziły w grę. Zgodził się jednak na wyjazd, aby chociaż ucieszyć oczy pięknymi widokami.  Wczesnym popołudniem dotarli do domu położonego w Zakopanem, w którym wynajęli pokoje. Szybko rozpakowali się, zjedli lekki obiad i wyruszyli na Giewont. Marta była rozpromieniona jak nigdy. Uśmiech jednak zszedł z jej twarzy, gdy zaczęła się wspinaczka, bo niestabilnych łańcuchach. Dziewczyna ma lek wysokości. W pewnym momencie spojrzała w dół, jej noga zaplątała się w łańcuch i z całym impetem uderzyła głową o kamienną ścianę góry, przez co straciła na chwile przytomność. Wezwano GOPR, który zabrał dziewczynę na rentgen Reda, z którego wynikło, iż doznała ona nieznacznego urazu czaszki, przez co dwa kolejne dni musiała spędzić na obserwacji w szpitalu. Kolejne prześwietlenie wykonane przez rentgen Reda nie wykazało, iż rysa na kości zaczyna się zasklepiać, dlatego wypisali dziewczynę do domu. Był to już niedzielny wieczór, więc znajomi odebrali Martę ze szpitala i ruszyli autostradą w kierunku domu. Nie tak Marta wyobrażała sobie ten wyjazd.

Nati i meble Gdynia ratują kuchnie

Mehle kuchenne GdyniaKupno mieszkania to udręka. Długo szukałem czegoś dla siebie w Gdyni. Nie było lekko bo ceny wysokie, a chętnych jest dużo. Pół roku oglądałem mieszkania. Zdecydowałem się kupić takie do remontu. Nie miało kuchni, ściany były odrapane a mebel do wyrzucenia.

Zacznijmy od kuchni.

Problemy zaczęły się od remontu kuchni.  Tam nic nie było tak jak trzeba fachowiec z Gdyniameble kuchenne Gdynia wpadł mi pomóc. Sam stwierdził że to wyjątkowy przypadek. Wszystko pomierzyliśmy zrobiliśmy plan i od następnego tygodnia zaczęliśmy pracę nad
podłogą i ścianami. Całość zajęła mi jakiś tydzień ale poszło dobrze.

Meble kuchenne nie pasują.

Następne było światło gaz i ogrzewanie z tym były większe schody bo meble kuchenne były na wymiar, a wszystkie rury odstawały jak to w budownictwie gdyńskim. Postanowiliśmy przerobić meble na rzecz gdyńskiej instalacji. Jak powiedział specjalista nie było to łatwe więc zapłaciłem lukratywnie wysoką cenę za te przeróbki. Ale w końcu wszystko zadziałało.

Wszystko dzięki pomocy …

NatiPozostało już tylko ustawić meble i podziwiać efekt. Tu napotkaliśmy na kolejny problem z serii tych gdyńskich, czyli nierówne ściany. Były na tyle nierówne że facet z meble kuchenne Gdynia nie wiedział co z tym zrobić. Postanowiliśmy za gipsować nierówności.  Udało się choć wyglądało to strasznie. Specjalista zesugetował żeby użyć kredowej farby tak aby nierówności wyglądały jak by specjalnie zostały w niektórych miejsca.

Ostatecznie wyszło całkiem nieźle choć to zasługa specjalisty ze studia Nati i meble kuchenne Gdynia. Bez nich napewno by się nie udało.